Sieroty z Nowej Rudy

Późnym wieczorem 14 sierpnia 2011 r. zadzwonili do nas przerażeni młodzi mieszkańcy Nowej Rudy. Dwa dni wcześniej naruszyli oni przypadkowo mir jeżowego gniazda w oponie koła, które zalegało w pomieszczeniu gospodarczym. Odkryli tam jeżycę z małymi. Jeżyca nie pojawiła się już tam ponownie. Najprawdopodobniej uciekła przestraszona przypadkową ingerencją lub zginęła podczas intensywnego żerowania. Albo jedno i drugie.
 
Przyjęliśmy jeżyki pod opiekę – najmniejszy z nich ważył zaledwie 24 gramy. Jeżyków było 6 i wszystkie przeżyły pod naszą opieką. Dziś każdy z nich waży ponad 600 gram i trafi na wolność późną wiosną 2012 r.