Młoda jeżyca

Trafiła do nas w maju 2012 roku, gdy w najlepsze trwał sezon na wiosenne wykaszanie traw, z rozległymi ranami obu tylnych łapek oraz z urazem głowy, w tym żuchwy. Ostrożnie oceniając wiek, była to pierwsza zielona wiosna w jej jeżowym życiu. Jej radość życia nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ stała się ofiarą żyłkowej kosiarki do trawy, która ją okaleczyła i skazała na potworne cierpienie.
 
Jeżycy niezwłocznie udzieliliśmy fachowej pomocy weterynaryjnej oraz opieki. Przeszła skomplikowany zabieg chirurgiczny i długą rehabilitację, dzięki której w pełni odzyskała nie tylko sprawność obu łapek, ale przede wszystkim zdolność do samodzielnego życia w warunkach wolności.